Tarnów

Dziwne praktyki z odśnieżaniem

To, że Tarnów po raz kolejny przegrał z zimą, nie ma wątpliwości. Tymczasem inne samorządy postarały się by jak najszybciej ułatwić dojazd mieszkańcom przez zaśnieżone ulice. W Tarnowie obowiązuje zasada odśnieżania na telefon. Jeśli śnieg zasypie ulicę na osiedlu trzeba dzwonić pod określony nr telefonu by przyjechał pług i ją odśnieżył. Niestety sam przyjazd maszyny nie jest określony i pług przyjeżdża przeważnie, gdy warstwa śniegu jest już ubita przez samochody i nie ma szans na jej usunięcie. Śliska, lodowa pułapka czeka nie tylko na kierowców, ale i na pieszych. Tak jest na ulicy Kuklińskiego w Tarnowie, która to ulica połączona jest z ulicą Główną ( nie mylić z Krakowską). Ulica Główna jest odśnieżana i posypywana solą, a tymczasem Kuklińskiego już nie, bo ta jest na telefon. Mieszkańcy zastanawiają się gdzie tu myślenie ekonomiczne, bo przecież pług jest na miejscu i spokojne mógłby odśnieżyć sąsiednią ulicę. Tymczasem pług odjeżdża i po zgłoszeniu przyjeżdża kolejna odśnieżarka pokonują kilka kilometrów. Gdzie sens i logika? Za te dziwne pomysły zapłacą znów Tarnowianie, a władze będą narzekać na duże koszty utrzymania zimowego ulic.