Czy siedziba Grupy Azoty zostanie w Tarnowie?
W obronie Grupy Azoty
Przed siedzibą Grupy Azoty w Tarnowie-Mościcach odbyła się 7 kwietnia 2026 roku konferencja prasowa z udziałem samorządowców z regionu tarnowskiego, parlamentarzystów oraz przedstawicieli organizacji związkowych. Wyrażono sprzeciw wobec prób marginalizacji pozycji Tarnowa w chemicznym koncernie, a także obawy o miejsca pracy w regionie i przyszłość „Azotów”, które w przyszłym roku obchodzić będą 100-lecie istnienia.
Konferencja była następstwem oświadczenia wygłoszonego przez starostę Jacka Hudymę na ostatniej sesji Rady Powiatu Tarnowskiego w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości, w której zaprotestował przeciwko wypowiedzi nowego prezesa Grupy Azoty Marcina Celejewskiego, sugerującej przypadkowy charakter siedziby chemicznego giganta w Tarnowie. Niedawno powołany prezes Grupy Azoty, podczas sejmowej komisji podważył pozycję tarnowskich zakładów - formalnej siedziby całej Grupy Azoty. Kwestionował także dotychczasowe działania restrukturyzacyjne w tarnowskich Azotach. To wywołało ogromne oburzenie wśród pracowników prawie 100-letnich zakładów w Mościcach, ale także w całym regionie. Przed Świętami Wielkanocnymi załoga „Azotów” otrzymała informacje o planowanych zmianach organizacyjnych, które przewidują daleko idące niekorzystne dla pracowników rozwiązania. Jednocześnie, jak zauważają związkowcy od 16 lat Grupa Azoty jest konsolidowana, a równocześnie pracownicy z Tarnowa zarabiają najmniej w całej grupie. To powoduje coraz częstsze odejścia z pracy m.in. z firmy „Elzat”, która właśnie upadła.
- Sytuacja przedsiębiorstwa w Mościcach leży szczególnie na sercu samorządowcom w powiecie tarnowskim z wielu względów. To miejsce pracy wielu pokoleń mieszkańców Tarnowa oraz naszego regionu – mówił starosta Jacek Hudyma przed siedzibą Grupy Azoty. – Jesteśmy ogromnie zaniepokojeni tym wszystkim, co dzieje się w tej spółce i wokół niej. Musimy działać ponad podziałami politycznymi, aby siedziba nadal była w Tarnowie. Apelujemy do rządu o interwencję i wsparcie spółki, od której w dużej mierze zależy bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Obecni byli samorządowcy z regionu tarnowskiego, w tym radni Rady Powiatu Tarnowskiego z przewodniczącym Pawłem Smoleniem oraz przedstawiciele wszystkich organizacji związkowych działających w tarnowskim zakładzie, którzy zaapelowali o pomoc i obronę miejsc pracy. Taką pomoc zadeklarowali od razu parlamentarzyści – poseł do Parlamentu Europejskiego Arkadiusz Mularczyk oraz poseł na Sejm RP Anna Pieczarka.
Dzień później po konferencji prasowej przed bramą „Azotów” w Tarnowie pojawił się prezes Grupy Azoty i zapowiedział, że nie ma planów przeniesienia siedziby Grupy Azoty z Tarnowa do innego miasta. Pracownicy nie dają temu wiary…