W tarnowskich azotach szukają oszczędności

Zdaniem wiceprezesa Grupy Azoty i dyrektora generalnego zakładów w Mościcach tarnowska spółka ma najgorsze wyniki ze wszystkich fabryk w grupie. Jak wynika z danych Tarnów wygenerował w zeszłym roku 150 mln zł straty i niestety prognozy na rok 2026 są podobne. Artur Chołody przekonuje, że podjął się misji, aby ten stan rzeczy zmienić m.in. przez poprawę efektywności energetycznej. 

Okazuje się, że pracujący obecnie kocioł węglowy musi produkować, co najmniej 145 ton pary na godzinę. Tymczasem tarnowskie zakłady potrzebują od 17 do 33 ton pary. Dlatego spółka zamierza w ramach eksperymentu wyłączyć kocioł i przez 4 miesiące wykorzystywać w procesach technologicznych parę poprodukcyjną. Jeśli by się to powiodło to w planach jest wymiana kotła węglowego na gazowy, co ma dać konkretne oszczędności- prawie 30 milionów zł. Spółka chciałaby przeznaczyć te pieniądze na zakup kotła gazowego. Ten nie jest tani, ale udało się znaleźć taki kocioł w Anglii praktycznie nieużywany, bowiem instalacja z tym kotłem nigdy nie została uruchomiona. Czy ten kocioł się nada tarnowskiej spółce orzekną specjaliści, którzy wkrótce wybiorą się do Anglii. W ramach oszczędności nastąpiłaby też optymalizacja kosztów zarządzania oraz rozwijanie produkcji tworzyw sztucznych. W zakresie prac usługowych i remontowych prace te realizowałyby spółki-córki, w których zatrudnionych jest kilkaset osób. W ostatnich tygodniach spółki te otrzymały już 39 zleceń.