Klikowska Ostoja Polskich Koni
Konie arabskie prezentowały swoją urodę i grację
Na terenie Fundacji Klikowska Ostoja Polskich Koni odbyła się już czwarta edycja Festiwalu Koni Czystej Krwi Arabskiej pod nazwą All-Polish Arabian Horse Championship. Tutaj w pierwszy weekend lipca wspaniałe konie arabskie prezentowały swoją urodę i grację podczas międzynarodowego pokazu w ramach ogólnopolskiego czempionatu koni arabskich. Był to już czwarty pokaz, w którym wzięło udział 120 koni arabskich z wszystkich trzech stadnin narodowych – Janowa Podlaskiego, Michałowa i Białki, a także konie od polskich hodowców prywatnych z Europy i innych krajów świata. Konie były oceniane indywidualnie przez niezależnych sędziów pod względem typu, urody, poprawności budowy i ruchu. Bogaty program wydarzenie zawierał także klasy pod siodłem oraz pokazy specjalne.
All-Polish Arabian Horse Championship został reaktywowany w 2023 r. przez Polski Związek Hodowców Koni Arabskich, jako łącznik pomiędzy Wiosennym Młodzieżowym Pokazem Koni Czystej Krwi Arabskiej, organizowanym tradycyjnie w Białce pod Krasnymstawem w czerwcu, a Narodowym Pokazem Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim, organizowanym od zawsze w sierpniu. Tarnowski pokaz czerpie z najlepszych praktyk i tradycji uznanych pokazów z całego świata, stanowiąc jednocześnie inspirację dla organizatorów tego typu wydarzeń w całej Europie.
- Z roku na rok jesteśmy coraz lepiej przygotowani, co widać po przebiegu czwartej edycji. Biorąc pod uwagę 120 zgłoszonych koni jest to największy pokaz koni arabskich w Polsce.
Odbyły się tutaj dwa pokazy- europejski, w który właściciel i hodowca musi być z Europy i międzynarodowy gdzie zgłoszone mogą być konie z innych części świata. Odbyły się trzy klasy użytkowe: pod siodło w polskim stroju historycznym, w stroju arabskim i hunter plesure, czyli klasa w eleganckich angielskich strojach. To pokazuje, że te konie arabskie są świetnymi końmi użytkowymi, rodzinnymi i rekreacyjnymi. Niedziela to najważniejszy dzień - rozgrywki finałowe. Wybierani są medaliści, najlepsze konie na pokazie – mówi Mateusz Jaworski prezes Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich.
Koń arabski to nie wyłącznie samo piękno i ideał ruchu, lecz również nieodłączny element polskiej tradycji. Polska od wieków słynie z koni arabskich, a wyhodowane pomiędzy Odrą, Wisłą i Bugiem konie po dziś dzień podbijają serca i areny na każdym kontynencie. Oceniali je niezależni sędziowie, których na ring wwieziono zaprzęgami regionalnymi w stylu krakowskim i góralskim. – Tymi zaprzęgami w regionalnych stylach wwieźliśmy kilkunastu sędziów, co przyjęto z dużym aplauzem. Spotkałem się z opinią sędziów, że nigdzie nie są tak wwożeni jak w Klikowej. To się może przyjęć na kolejne lata i w ten sposób oryginalnie zaprezentować ten pokaz arabski, a także popularyzować naszą regionalna kulturę – mówi Zenon Podstawski, wykładowca Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Sędziowie pochodzący z całego świata oceniali cechy takie jak: typ, głowa z szyją, kłoda, czyli ciało, budowa, nogi i ruch. – Na takich pokazach są konie lepsze i gorsze, ale najważniejsze jest to, że wygrywają te konie, które są najlepsze. Nie zawsze tak się dzieje, ponieważ ocena koni arabskich jest zawsze oceną subiektywną i zależy od gustu sędziego. Na pokazie w Klikowej mamy międzynarodową obsadę sędziowską, osoby o różnych gustach i preferencjach, ale widzowie oglądający to wydarzenie są w stanie zgodzić się z ocenami sędziowskimi – mówi Anna Stojanowska doradca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, sędzia międzynarodowy konkursów konnych, od 30 lat związana z końmi arabskimi. Każdy pokaz jest rywalizacją między hodowcami, którzy wkładają ogrom pracy by koń na pokazie wypadł jak najlepiej. - Aby pokazać konia na pokazie pracujemy z nim kilka miesięcy, bo trzeba konia nauczyć przyjmowania określonych pozycji. To bardzo ciężka praca, a nagrodą za nią jest medale w czempionatach. Przy tym trzeba mieć wiedzę, które linie koni najlepiej pasują do siebie i to jest pole dla genetyki. Dlatego hodowca musi analizować, w którym kierunku ma iść hodowla, a dopiero za kilka lat mamy efekty. Praktycznie trzeba czekać dwa lata by przekonać się, że poszliśmy w dobrym kierunku – tłumaczy Marek Rzepka właściciel stadniny koni arabskich Klikowa Arabians. Z tej stadniny do pokazu przygotowano 16 koni, które osiągnęły najwyższe lokaty w poszczególnych klasach. To nie oznacza, że zwycięstwo w klasach spowoduje, że koń otrzyma medal, bo każdy koń ma swój dzień i może się pokazać lepiej lub troszkę gorzej. Dużo zależy od prezentera, czy prezenter nawiąże bezpośredni i dobry kontakt z koniem, bo prezenter może mieć też gorszy dzień. - Ludziom, którzy użytkują konie pod siodłem czy w zaprzęgu często wydaje się, że prezentowanie konia arabskiego to żaden wysiłek. Nic bardziej mylnego, bo te konie musza być przygotowane i kondycyjnie i psychicznie, musi być zbudowane zaufanie. Wbrew pozorom to przebiegniecie kilkuset metrów wokół ringu może nie jest ogromnym wysiłkiem, ale to by pokazać tego konia umięśnionego, oddtłuszczonego, bez wiszącego brzucha, bez wałów tłuszczu na grzbiecie, to są tygodnie bardzo ciężkiej pracy – wyjaśnia Anna Stojanowska. W stadninie Klikowa Arabians przygotowaniem koni zajmuje się Tomasz Jakubowski. – Ma on bardzo duże doświadczenie, bo przecież pracował w renomowanych stadninach koni arabskich na półwyspie arabskim. Czasem nawet posyłamy nasze konie do treningów w Barcelonie. Mamy szczęście, bo od kilku dni pracuje u nas Bernard z Barcelony i przygotowują z naszym szefem stadniny - Tomaszem konie do tego ważnego pokazu w Klikowej – dodaje Marek Rzepka.
W pierwszym dniu pokazu odbyła się prezentacja koni rocznych i dwuletnich oraz klasa pleaseurowa, a wieczorem spotkanie przy pierogach, których ponad tysiąc przygotowała kuchnia Stadniny Klikowa Arabians. Wszystkim dopisywały humory. - Panuje tu bardzo miła atmosfera, wszyscy są do siebie bardzo życzliwi i ciepli. Organizatorzy zadbali o to, aby każdy się czuł tutaj dobrze, żeby mimo tej rywalizacji sportowej, która w każdym wyzwala żyłkę waleczną wszyscy się wspierali, cieszyli znakomitą atmosferą i pięknem koni arabskich. Ja jestem pierwszy raz na tym pokazie i jestem pełna podziwu jak ogromny wysiłek włożyli organizatorzy by to wydarzenie przygotować logistycznie i technicznie – dodaje Anna Stojanowska. - Jest to bardzo ważna i potrzebna impreza, która się bardzo rozwinęła, co widać po liczbie uczestników i oglądających wydarzenie. Myślę, że trzeba będzie wprowadzać do programy coraz to nowsze i ciekawsze pokazy. Konie tutaj są przepiękne, doskonale wyhodowane i wypielęgnowane i bardzo dobrze przygotowane. To najpiękniejsza i podstawowa rasa, z której wszystkie inne się wywodzą – ocenia Danuta Lusina, prezes Małopolskiego Związku Hodowców Koni w Krakowie.
W drugi dzień festiwalu odbył się pokaz europejski i międzynarodowy, a wieczorem tradycyjnie wieczór hodowców, podczas którego wręczono nagrodę „Prometeusz Arabski”.
- W tym roku „Arabski Prometeusz, czyli nagroda za wybitne osiągniecia w hodowli i promowania koni arabskich w kraju otrzymał pan Jerzy Białobok, wieloletni zasłużony hodowca koni, ze Stadniny Koni w Michałowie – mówi Mateusz Jaworski. Odbyła się też klasa prezenterów amatorów, ludzi, którzy często są z końmi związani emocjonalnie. Są to hodowcy czy właściciele tych koni, którzy nie mają profesjonalnego przygotowania by te konie pokazać, ale robią to z serca i ta więź człowieka z koniem procentuje, co było widać podczas pokazu. Podczas tegorocznej edycji All-Polish Arabian Horse Championship w Klikowej Stowarzyszenie ICH LEPSZE JUTRO zostało beneficjentem aukcji charytatywnej. W sumie zebrano 30 tys. euro. Wśród prezentowanych koni z trzech państwowych stadnin kolejny raz ogromny sukces odniosły konie z Michałowa, zdobywając w obydwu pokazach aż 10 medali oraz tytuł Best in Show klaczy i ogierów w International B Show. Konie będące w rękach prywatnych właścicieli zdobyły 18 medali. Znakomicie zaprezentowały się konie ze stadniny Klikowa Arabians, których właścicielem jest rodzina Państwa Rzepków, zdobywając w samych klasach aż 6 razy I miejsce oraz 6 razy II miejsce. Jednym z największych sukcesów był występ PALOMIRY KL EXAGON OS x PORTA KL by QR MARC, która najpierw wygrała klasę Yearling Fillies, Section, a podczas All Polish AHC 2026 — International Show, była najlepsza w swojej grupie rocznych klaczek. Następnie w czempionacie zdobyła tytuł Gold Champion w Yearling Fillies Championship. To oznacza, że została wybrana najlepszą roczną klaczką całego pokazu International Show. POKER FACE natomiast został Złotym Championem Ogierów Starszych. PALOMIRA i POKER FACE będą reprezentować tarnowskiego hodowcę podczas World Arabian Horse Championship w Paryżu.