Budują jednocześnie rujnując
To była spokojna ulica na osiedlu określanym przez najwcześniej osiadłych „Osiedlem nad Białą”. Na ulicy Głównej, bo taka nazwę nadano głównej ulicy osiedla, nawierzchnię asfaltową wykonano w latach osiemdziesiątych w technologii pozwalającej na użytkowanie lżejszego kalibru samochodami. Z czasem tych osobówek pojawiło się więcej, a i jakaś ciężarówki z węglem lub drzewem na opał też się pojawiały. Nie miało to jednak większego wpływu na stan nawierzchni położonej na marnym podłożu. Wszystko skończyło się, gdy za Wątokiem na osiedlu Kolejowym pojawili się deweloperzy i zaczęli budować obiekty wielomieszkaniowe. Powstało duże osiedle nazywane przez miejscowych „kołchozem”. Niestety na tym się nie skończyło, bo „czujne oko” deweloperów wypatrzyło nieużytkowane działki przy ul Głównej. No i się zaczęło. Na ulicy pojawiły się kilkunastotonowe ciężarówki, koparki i ogromne betoniarki. W nawierzchni Główniej pojawiły się pęknięcia, potem dziury i doły, których nikt nie miał zamiaru łatać. Jeszcze gorzej, gdy na wysokości nr. 28 ulicy deweloper dokonał przyłącza do sieci kanalizacyjnej. Powstały nie tylko nierówności, ale ogromne doły zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego. Deweloper pewnie uznał, że i do tego mieszkańcy musza się przyzwyczaić. Niestety nie chcą i coraz częściej pojawiają się głosy dezaprobaty. Wysłuchaliśmy tych narzekań i przelaliśmy na papier, może ta widomość dotrze do winnego takiej sytuacji, a jeśli nie to do władz miasta, które jednak powinny dbać o stan ulic i dewelopera zmusić do naprawy zniszczonej ulicy.