Remont Misji Dworcowej w Tarnowie

Będzie przyjemnie, miło i kolorowo

Z Misji Dworcowej zlokalizowanej obok dworca PKP w Tarnowie, którą 22 lata temu otworzyła Fundacja Kromka Chleba codziennie korzysta od kilku do kilkunastu osób. Daje to niemal 3 tysiące odwiedzin rocznie. Osoby potrzebujące wsparcia, wśród nich bezdomni, mogą tu się wykąpać, wyprać i wysuszyć ubrania, wypić ciepłą kawę, herbatę, albo „gorący kubek”. 

Każdy dzień działalności Misji Dworcowej i każde odwiedziny to dowody na to, jak bardzo potrzebne to miejsce. Po ponad 22 latach użytkowania pomieszczenia Misji Dworcowej wymagają remontu, który właśnie się rozpoczął. 

- Chcemy po prostu dać nowego życia temu miejscu. Chcemy powiedzieć przez ten remont, że każdy, kto tutaj przychodzi, czy to bezdomny, czy inny w potrzebie jest w naszym sercu. Dlatego chcemy, aby tu było pięknie, nowocześnie, kolorowo, przytulnie i żeby mogli wychodząc stąd poczuć się trochę lepiej i uwierzyć w to, że być może mogą coś zmienić w życiu. Jeśli nie w tym momencie jeszcze nie są w stanie tego zrobić, to najważniejsze, że mogą tu zawsze mogą przyjść i nikt o nic z nich nie zapyta. Mogą skorzystać z kąpieli, uprać swoje rzeczy, usiąść napić się kawy czy herbaty i porozmawiać – mówi Anna Czech prezes Fundacji Kromka Chleba. Podczas prowadzonego remontu wymienione zostały okna, trwa wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej i elektrycznej. Zamontowana zostanie nowa wentylacja. Będą oddzielne kabiny prysznicowe – dwie dla mężczyzn i jedna dla kobiet, oddzielne pomieszczenie to także pralnia z suszarnią. Zmienione zostaną podłogi, zawieszone sufity podwieszane, nad wejściem zawiśnie daszek z kolorowego szkła, którego przedłużenie znajdzie się wewnątrz budynku. Będzie więcej miejsca, żeby usiąść i wypić coś ciepłego.

- Budynek był, w zasadzie, w ruinie. Był użytkowany przez ponad 20 lat, bez żadnych remontów. Poszliśmy w takim kierunku, żeby zmiany były bardzo radykalne, w kwestii wyglądu tego, co będzie otaczać tych biednych ludzi. Głównym elementem, rzucającym się w oczy, będzie podwieszany sufit, szklany. Kolory będą pastelowe, w niewielkich taflach, bardzo nieregularne, przykrywające cały sufit, podświetlone od góry. Tłem do wszystkiego będą bardzo spokojne ściany, trochę w odcieniu betonu, ale nie aż tak surowe – mówi Andrzej Daciuk – architekt, autor projektu przebudowy Misji Dworcowej. -Można byłoby pisać scenariusze filmowe o osobach korzystających z Misji. Bywało, że w życiu wiodło się doskonale, były wielkie biznesy, a potem były chwile, które spowodowały, że człowiek znalazł się na ulicy. Kontrahenci nie zapłacili, żona wyrzuciła, jest bezdomny, zagubiony, psychicznie załamany. Czasem są to prozaiczne sprawy – gorzała albo narkotyki. No, ale to też ludzie. To ludzie bardzo wartościowi, tylko pogubieni. Trzeba zrobić ten obiekt tak, jak byśmy chcieli u siebie w domu. Więc robimy tak, żeby było przyjemnie, miło, kolorowo – mówi Bogdan Pastuszko wolontariusz Fundacji Kromka Chleba.

Remont w Misji Dworcowej ma potrwać do połowy listopada, by zdążyć przed największymi mrozami. Prowadzony remont będzie kosztował 320 tys. zł i jest finansowany 

z własnych środków Fundacji oraz z wpłat darczyńców.